Spis treści - Wiersze
Morscy kochankowie
Kochankowie morskiej fali
Kochankowie jak wiatr
Gdy ląd niknie w oddali
Uciekają od jego krat
Kochankowie oceanów
Kochankowie gnębieni
Mocą czarnych huraganów
I ciepłem gwiazd uśpieni
Kochankowie srebrnych żagli
Kochankowie pokorni
Ich serce ku morzu nagli
Od zawsze dumni i wolni
Kochankowie starej pieśni
Kochankowie jak skały
Jej słowa w świat zanieśli
O dniu walki i chwały
Kochankowie słonej toni
Kochankowie w snach
Tylko marzenie ich chroni
A miłość wciąż dzielą na dwa
Kochankowie jak wiatr
Gdy ląd niknie w oddali
Uciekają od jego krat
Kochankowie oceanów
Kochankowie gnębieni
Mocą czarnych huraganów
I ciepłem gwiazd uśpieni
Kochankowie srebrnych żagli
Kochankowie pokorni
Ich serce ku morzu nagli
Od zawsze dumni i wolni
Kochankowie starej pieśni
Kochankowie jak skały
Jej słowa w świat zanieśli
O dniu walki i chwały
Kochankowie słonej toni
Kochankowie w snach
Tylko marzenie ich chroni
A miłość wciąż dzielą na dwa
Dawid Minta
Moje przestrzenie
Gdzie słona fala o wielką, czarną skałę
Rozbija swój bieg i ciało morzu zwraca
Gdzie albatrosów szybują skrzydła białe
Tęsknotą zwarty co noc mój duch powraca
Gdzie szafir jezior żaglami rozcinany
Okryty wiatrem w sennych lasu półcieniach
Gdzie promień gwiazdy złotej w krąg rozlewany
Tam co dzień goszczę w najcenniejszych wspomnieniach
Lecz już za chwilę myśl w rzeczywistość zmienię
Grę wyobraźni zastąpi droga trudna
Na krańcu której ukochane przestrzenie
Kraina blasku w swoich barwach przecudna
Rozbija swój bieg i ciało morzu zwraca
Gdzie albatrosów szybują skrzydła białe
Tęsknotą zwarty co noc mój duch powraca
Gdzie szafir jezior żaglami rozcinany
Okryty wiatrem w sennych lasu półcieniach
Gdzie promień gwiazdy złotej w krąg rozlewany
Tam co dzień goszczę w najcenniejszych wspomnieniach
Lecz już za chwilę myśl w rzeczywistość zmienię
Grę wyobraźni zastąpi droga trudna
Na krańcu której ukochane przestrzenie
Kraina blasku w swoich barwach przecudna
Dawid Minta
Mazurska noc
Słońce zmęczone tonie w jeziorze
Dzień wiążąc ognistym warkoczem
Nocne Mazury, jak nocne morze
Szumią swe pieśni prorocze
Przejrzyste wody gładzone wzrokiem
Wykutym z gwiezdnego blasku
Utulą fale odziane mrokiem
Tulić je będą do brzasku
W świecie zamkniętym wrotami nocy
Nie śpią wiatry szalone
Spłyną na drzewa świadome swej mocy
W bestrosce zatracone
Ciche rozmowy puszczy bezsennej
W głośne zmienią się chóry...
Taki jest obraz nocy wiosennej
O niej śpiewają Mazury
Dzień wiążąc ognistym warkoczem
Nocne Mazury, jak nocne morze
Szumią swe pieśni prorocze
Przejrzyste wody gładzone wzrokiem
Wykutym z gwiezdnego blasku
Utulą fale odziane mrokiem
Tulić je będą do brzasku
W świecie zamkniętym wrotami nocy
Nie śpią wiatry szalone
Spłyną na drzewa świadome swej mocy
W bestrosce zatracone
Ciche rozmowy puszczy bezsennej
W głośne zmienią się chóry...
Taki jest obraz nocy wiosennej
O niej śpiewają Mazury
Dawid Minta